Po marszu
- czwartek, 12, listopad 2015 08:42
- Andrzej Pilipiuk
W Warszawie odbył się marsz niepodległości. Część transparentów nawiązywała do problemu islamizacji Europy i konieczności ochrony Polski przed falą pseudouchodźców. Dziennikarze się bulwersowali że narodowcy próbują wykorzystać rocznicę do celów politycznych – ale moim zdaniem jest to całkowicie logiczne i usprawiedliwione. Chcemy przecież wszyscy żeby na tej ziemi była Polska (najlepiej niepodległa) a nie kolejna prowincja państwa islamskiego. Obrona przed imigrantami jest obroną niepodległości.
Podczas marszu nie było „tradycyjnych” burd, walk z Policją, palenia tęcz, ambasad i wozów transmisyjnych TVN.
Wystarczyło że zmieniła się władza. Żaden smród w garniturze nie wykonał telefonu z instrukcjami, zatem nie wysłano policyjnych prowokatorów, nie opłacono zadymiarzy, nie wydano rozkazu katowania na postrach przypadkowych przechodniów… Swoja drogą ten cały Czajka specjalista od kopania w twarz podobno skończył urlop zdrowotny i zdaje się nadal pracuje w policji.







