Kłopoty mecenasa

Napadnięto dom Romana Giertycha. Jak twierdzi sprawcy przeszli przez ogrodzenie i weszli przez okno do pokoju jego córki. Spłoszył napastników. Wyznaczył 10 tyś zł nagrody za pomoc w ich schwytaniu… Będzie analizował wszystkie pogróżki które dostał przez ostatnie lata. Wspomniał też że został okradziony – ale nie powiedział co przepadło. Uważa że byli to profesjonaliści. Podobno upubliczni zdjęcia. Podejrzewa wręcz że mogła to być próba porwania córki.

Panie mecenasie: złodziej profesjonalista przed włamem sprawdza czy pod danym adresem  ktoś przebywa. I stawia kumpla na winklu by nikt go nie zaskoczył przy robocie. Złodziej profesjonalista zakłada na gębę pończochę na wypadek ukrytego monitoringu. Złodziej profesjonalista nie włamuje się do pokoju dziecka tylko szuka sejfów, dzieł sztuki, antyków, cenniejszej elektroniki.  Do tak skomplikowanego zadania jak porwanie dziecka oczywiście przygotuje się jeszcze lepiej.

Albo byli to kompletni amatorzy albo cała ta historia to bujda w rodzaju kota Rafalali który anihilował trafiony cegłą która bez śladu przeniknęła przez szybę… albo psa „prof.” Hartmanna zastrzelonego przez polskich faszystów.

Ps. 10 tyś nagrody za wskazanie złoczyńców którzy jak pan twierdzi chcieli porwać dziecko i być może szykują właśnie kolejna próbę? Albo z Pana patologiczny centuś albo pod rządami PO i pan cieniutko przędzie… 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/