4 zgrzyty
- poniedziałek, 22, czerwiec 2015 00:26
- Andrzej Pilipiuk
Pojechałem wczoraj wieczorem nad Wisłę. Jako że to noc świętojańska na bulwarach tłumy ludzi… Pierwszy zgrzyt – jadę sobie od strony Salwatora, a tu stoi glinowóz – smutni dopadli „przestępców” - grupkę młodzieży która siedząc na trawniku nad Wisłą brzdąkała na gitarze i raczyła się piwem z puszki. (kolejna podobną grupę obozującą zaraz za zakrętem w porę ostrzegłem).
Kawałek dalej – zgrzyt kolejny – droga pod mostem koło Jubilatu zagrodzona barierkami i stoją ochroniarze. Górą nie ma przejścia – wiec by znaleźć się na bulwarze trzeba było przejść na światłach, podejść 150 metrów do przejścia podziemnego pod alejami, zawrócić i ponownie przejść na światłach… Zapytałem smutnych panów z policji czy nie dało by się tych palantów z ich barierką cofnąć 50 metrów żeby było przejście pod mostem. Dowiedziałem się że oni specjalnie tam stoją bowiem w czasie imprez masowych nie wolno znajdować się pod mostem.
Zgrzyt trzeci – córa chciała kupić sobie bawidełko za dychę – ale nie zdążyła bo smutni – tym razem ze straży miejskiej uznali stoisko za nielegalne i wlepili mandat sprzedającym, choć ci pokazywali niezbędne papiery a nawet mieli kasę fiskalną (czego kolejne stoisko nie miało – ale było za barierką czyli zapewne odprowadziło haracz organizatorom imprezy…).
Zgrzyt czwarty – przy kolejnej barierce ochrona nie wpuściła starszego pana który szedł z odkapslowaną puszką w ręce. Rozumiałbym gdyby miał piwo – ale to była puszka …red bula.
Ale fajerwerki fajne.







