O fałszerstwach...

Historya wielce pouczająca o pradziadku mego przyjaciela.

Pradziadunio giser (odlewnik) z wykształcenia jeszcze za cara wpadł na pomysł prosty i banalny. Zabrał się za produkcję monet jednorublowych z surowca zastępczego - czyi stopu drukarskiego. (cyna + ołów). Monety te świeżo po wybiciu były lsniące i sliczne w 3-4 dni matowiały...

Oczywiście go złapali. Wyrok 8 lat łupania kamieni i reszta życia + emerytura za Uralem.

Wyzwoliła go rewolucja październikowa. Wrócił do odrodzonego kraju. Ale pewne nawyki pozostają... Zabrał się za produkcję kolejnych fałszywek - ale tym razem sprytniej - w słowach Rzeczpospolita Polska pominął dwie litery.

Oczywiście znowu go złapali. Wyrok kroił się identyczny - za fałszerstwa było 8 lat ciężkich robót ale... ...ale ponieważ pominął dwie litery nie mogli go wsadzić za fałszerstwo bo moneta nie była identyczna!!! W efekcie dostał tylko 3 lata na ...naruszenie znaku chronionego prawem autorskim czyli wizerunku na rewersie!

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/