Korwinista Pilipiuk popiera A.Dudę. Dlaczego?

W niedzielę wybierzemy prezydenta. Wybory te są bardzo ważne bo silnie wpłyną na czekające nas niedługo wybory parlamentarne. Po 8 latach niszczenia kraju jest szansa odsunąć od władzy PO. Nie jest to szansa duża. Ale jest to szansa już ostatnia. Zakonserwowanie dotychczasowego układu sił oznacza dalsze brnięcie w bagno.  

Polska się zwija – w dużym mieście nie jest to szczególnie widoczne  - ale na prowincji trwa wielki pożar stepu. Znikają posterunki policji. Znikają urzędy pocztowe. Szkoły gminne likwidują szkoły filialne w mniejszych wsiach. Biblioteki zamykają filie. Znikają połączenia kolejowe. Przychodnie ograniczają dyżury. Pustoszeją przysiółki na porzucone pola wdziera się las. Po zdziczałych sadach hasają zające. Sarny zjadają niezbierane już przez nikogo owoce.  

Kraj broczy krwią – opuszczają go mieszkańcy. Na emigrację umykają nie tylko ludzie zaraz po studiach. Wyjeżdżają maturzyści. Wyjeżdżają ludzie w średnim wieku. Nawet pięćdziesięciolatkowie. Pierwsza wielka fala – ta z pierwszej dekady XX wieku przesyłała zarobione pieniądze do kraju, kupowała tu mieszkania i domy. Wielu emigrantów obecnych nie przysyła zarobionych pieniędzy do kraju. Nie planują już powrotu. Nie wysyłają też pieniędzy krewnym – rodziców emerytów wolą ściągnąć tam.

                Powstrzymanie tych procesów będzie bardzo trudne. Być może nigdy nie odrobimy strat… Ale jeśli chcemy chociaż spróbować zacząć musimy teraz. Niedzielne wybory to okazja by  postawić wreszcie pierwszy krok we właściwym kierunku. Wybierzmy mądrze – abyśmy nie musieli się wstydzić ani przed znajomymi ani przed sobą samym.

                Przez wiele lat popierałem Janusza Korwina Mikke oraz Unię Polityki Realnej. Niestety ostatnie lata pozostawiły we mnie gruby osad wątpliwości. Nadal jestem paleokapitalistą. Problem w tym że korwiniści stracili już definitywnie kontakt z rzeczywistością. Nie bez znaczenia jest ich nonszalancka bezideowość w kwestiach pozaekonomicznych – oddając na nich głos nie miałbym gwarancji że po wyborach nie utworzą koalicji z PO.

Nadal pamiętam niespełna dwuletni okres rządów PiS. Rządzili dobrze. Jako człowiek wykonujący zawód ściśle uzależniony od koniunktury widziałem i czułem że ludzie mają pieniądze.

„Kaczyści” sprawdzili się w 3 sferach.

-Narzucili wysokie standardy moralne i etyczne sprawowania władzy. Trwała walka  korupcją. Nie patyczkowano się ze „swojakami” i koalicjantami.

-Polityka historyczna nastawiona na krzewienie patriotyzmu pozwoliła na częściowe przełamanie skutków piętnastu lat wtłaczania nam michnikowskiej pedagogiki wstydu za polskość.    

-gospodarka tez miała się nieźle czego najlepszym dowodem był odczuwalny wzrost płac, boom budowlany i urodzeniowy oraz powstanie nad Wisłą ok. 800 tyś nowych miejsc pracy.

Zapewne dziś – w innej sytuacji makroekonomicznej i po roztrwonieniu zasobów kraju PiS nie zdoła powtórzyć tamtych sukcesów ale wierzę że przynajmniej spróbuje... Dziś szanse Prezesa JKM i jego partii są większe niż kiedykolwiek.

Ja jednak zdecydowałem się poprzeć program PiS oraz p. Andrzeja Dudę. Wzywam też wszystkich by niezależnie od osobistych sympatii wobec pozostałych kandydatów „pozasystemowych” poszli w moje ślady. Gra toczy się o najwyższą stawkę. Niedzielnego głosu po prostu nie wolno nam zmarnować. 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/