Z kuźni
- czwartek, 23, kwiecień 2015 23:54
- Andrzej Pilipiuk
Już miał odejść gdy nagle spostrzegł że coś się zmieniło. Dziewczyna ustawiła głowę profilem, niby to spoglądała gdzieś między wozy ale lekko opuściła powieki. Zrozumiał w jednym momencie. Wspiął się na palce i pocałował jej policzek gładki i chłody jak marmur. Uśmiechnęła się i wbiegła po schodkach. Dotknął odruchowo warg. Przez dwa lata marzył o tej chwili. I to też było jak pierwszy krok postawiony na nowej drodze wiodącej gdzieś w dal, za horyzont, a może ku przyszłości.
("wielblądzie masło")








