Z Kijowa

Prezydent komorowski pojechał się lansować w Kijowie. Nazwał Rosję agresorem oraz zapewniał o braterstwie między naszymi narodami. Zawiózł też 100 milionów euro pomocy finansowej. Oczywiście „pisowcy” dobrze pamiętając jego przyjaźń z putinem i janukowyczem nie uwierzyli w jego intencje, a „pełowcy” najpierw zbaranieli popukali się w głowę i nawsadzali mu jobów za „ukaczystowienie” polityki zagranicznej i „pakowanie Polski w wojnę”. Ergo „prezydent” jedną piłką wbił sobie dwa samobójcze gole do własnej bramki.

*

A co w Kijowie? Cały pakiet ustaw…

-Odtajnienie archiwów KGB.

-„Dzień Zwycięstwa” będzie już tylko „Dniem Zwycięstwa Nad Nazizmem” a obchody z 9 maja zostają przesunięte na 8 maja.

http://lb.ua/news/2015/04/09/301387_rada_pereimenovala_den_pobedi_den.html

-Ustalono ustawowo że wojna rozpoczęła się 1 września 1939 (a nie 22 czerwca 1941) i że od dziś nazywa się normalnie II wojna światowa a nie wielka wojna ojczyźniana.

-Zakazano używania symboliki nazistowskiej i komunistycznej. (zapewne chodzi też o to by trochę schować emblematy SS-Galitzien - bo się robi obciach na pół Europy...) 

http://lb.ua/news/2015/04/09/301394_rada_zapretila_kommunisticheskuyu.html

-Uznano że wszystkie organizacje walczące za Ukrainę od września 1917 do czerwca 1991 będą uznane za bojowników o wolność. (OUN i UPA też) jednak z projektu wkreślono słowo „bohatersko” egro: walczyli ale khm… nie zawsze bohatersko…

 http://lb.ua/news/2015/04/09/301384_rada_priznala_armii_unr_zunr_oun.html

-Niestety przy okazji zabroniono negowania wkładu UPA w niepodległość Ukrainy - co złości nie tylko Polaków ale i lokalnych historyków przypomniających o ok 40 tyśiącach Ukraińców wymordowanych przez UPA. (no i co dalej z pomnikiem w Połtawie zatytułownym "strzał w plecy" - a poświeconym ukrańskim ofiarom banderowców...?).

*

Jak na tamtejsze stosunki mamy do czynienia z pewnym przełomem mentalnym… No i zobaczymy co dalej.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/