Kocioł garnkowi...
- poniedziałek, 23, marzec 2015 09:17
- Andrzej Pilipiuk
Leszek miller spostrzegł straszliwe zagrożenie jakim jest odradzający się na Ukrainie nacjonalizm. Uważa że polski sejm powinien coś z tym zrobić. Nasz były premier tytanem intelektu nie jest, zapewne umknął jego uwadze fakt że partie nacojonalistyczne i organizacje noebanderowskie zostały w ostatnich wyborach na Ukrainie wycięte niemal równo z ziemią... Owszem uważam że należałoby dać Ukraińcom wyraźnie do zrozumienia że nie życzymy sobie gloryfikowania bandery szuchewycza i kilku innych zwyrodnialców. Problemy widzę takie:
Po pierwsze zostawiliśmy Ukrainę samotną w obliczu agresji putina. Jedyne wsparcie to wyrazy poparcia ze stron opozycyjnego PiS-u i obecność niezależnych dziennikarzy i eurodeputowanych na Majdanie, oraz pomoc humanitarna zebrana w Polsce przez prywatne organizacje wśród prywatnych ludzi.
Nasze tzw. czynniki rządowe to banda tchórzy i śmierdzieli a kwintesencją tej postawy były słowa „poddajcie się bo was zastrzelą”. Ukraińcy nie chcą i de facto nie muszą się liczyć z polskim rządem. Takie postaci jak r.sikorski czy d.tusk w normalnym człowieku wywołują obrzydzenie.
Po drugie leszek miller jest komunistą. (on twierdzi że byłym komunistą). UPA wymordowała około 200 tyś Polaków. Partia macierzysta towarzysza millera - PZPR (wcześniej KPP, PPR i KPZU) do spółki z NKWD, KBW, UB i MO wymordowała w latach 1939-56 nie miej niż 250 tyś Polaków – przy czym Ukraińcy mordowali „obcych” a komuchy mordowali „swoich”.
Upowcy w większości ponieśli karę. NKWD prowadziło z nim walkę do 1961 roku nie cofając się przed pacyfikacjami wsi i braniem zakładników. Większość wymordowano, nielicznych stracono w wyniku wyroków sądowych, znikomy odsetek zesłano na wykończenie do łagrów.
Polskich komunistów za ich rozliczne zbrodnie nie spotkała żadna kara – a sam miller wraz ze swoim rządem tej bezkarności pilnował. Nieliczni ubeccy oprawcy otrzymali symboliczne wyroki – przeważnie z uwagi na stan zdrowia nawet ich nie odsiedzieli…
Dodajmy jeszcze że w okresie 2000-2004 gdy był u koryta doprowadził Polskę do totalnej ruiny – bezrobocie sięgnęło 20% a gdy tylko otwarto granice i rynki pracy zbiegło z rządzonej przez niego Polski 2 miliony desperatów. Dlaczego Ukraińcy mieliby słuchać tak żałosnej kreatury!?
Owszem nie podobają mi się pomniki bandery i szuchewycza, ani odwołania do symboliki upa – ale popłuczyny po polskich komuchach po prostu nie mają prawa moralnego zabierać głosu w tej sprawie.







