Wieści ze wschodu...
- niedziela, 22, luty 2015 17:08
- Andrzej Pilipiuk
Wieści z Ukrainy w pierwszą rocznicę Majdanu (a dokładnej w rocznicę 3 najbardziej krwawych dni zrywu) – raczej przygnębiają. Unia Europejska kombinuje jak dogadać się z Putinem. Separatyści ostrzeliwują Mariupol. Groźba wojny z Rosją staje się coraz bardziej realna.
Prezydent Petro Poroszenko rozważa wprowadzenie stanu wojennego na terytorium całego kraju. Jest też gotów do złożenia wniosku o wkroczenie misji wojskowej ONZ.
Niestety ten drugi pomysł kryje w sobie zagrożenie. Wojska ONZ rozdzielą wprawdzie walczące strony ale ich obecność uniemożliwi także odbicie zajętego terenu co ułatwi separatystom działanie metodą faktów dokonanych…
Jedyna dobra wiadomość: wynegocjowano wymianę jeńców – separatyści wypuścili nocą „cyborgów” – bohaterskich obrońców lotniska w Doniecku.
Z okazji obchodów krwawych dni na Majdanie do Kijowa pojechał się lasować „nasz” prezydent. Także „król Europy” Donald tusk wygłosił oświadczenie o konieczności większych sankcji wobec Rosji.
Smutne – nikt już nie pamięta że pierwszym poważnym politykiem z Polski który poparł Majdan był Jarosław Kaczyński. PO kolejny raz usiłuje odcinać kupony od cudzych zasług.
A na łamach Frondy ciekawy felieton o tym ze gdyby nie Majdan nastąpiłaby secesja Lwowa a krwawą wojnę mielibyśmy tuż za granicami.
http://www.fronda.pl/a/gdyby-majdan-padl-dzis-wojna-bylaby-we-lwowie,47808.html








