Wojna za progiem
- wtorek, 10, luty 2015 08:42
- Andrzej Pilipiuk
Konflikt na Ukrainie wkracza w kolejną fazę – Rosja ewidentnie gra na zastraszenie zachodu – i jak na razie świetnie jej się to udaje. W ciągu orku przestrzeń powietrzną Łotwy naruszono ok 200 razy. Obecność rosyjskich samolotów odnotowały Szwecja, Dania i Anglia. (Polska nie odnotowała – tj. nie odważyła się odnotować…). Regularni odbywają się ćwiczenia wojskowe w przygranicznych obłastiach to w Leningradzkiej (Petersburg wrócił do dawnej nazwy ale okręg nie), to znów w Kaliningradzkiej. Wojska ukraińskie i bataliony ochotnicze około 30 razy starły się z regularnymi oddziałami wojsk federacji rosyjskiej.
Europa nadal pieprzy o pokojowym rozwiązaniu konfliktu. Dla Polski i Polaków powinna to być cenna lekcja – dziś sprzedają Ukrainę (żeby chociaż sprzedawali – oddają ją putinowi darmo!), jutro tak samo mogą wystawić nas.
Francja i niemcy w osobach swoich przywódców (tuska nie zaprosili i generalnie nikogo nie obchodzi zdanie przewodniczącego komisji europejskiej) uważają że w imię „pokoju” rząd w Kijowie powinien zasiąść do rozmów z mordercami kobiet i dzieci, z bandytami którzy potrafią zestrzelić cywilny samolot. (Holandia której obywatele zginęli w tych rozmowach też dziwnym trafem nie bierze udziału…).
Moim zdaniem przespano czas – w chwili agresji na Krym państwa będące sygnatariuszami porozumienia z Budapesztu powinny wysłać wojska i odbić półwysep siłą, potem nałożyć na rosję wszelkie możliwe sankcje i kazać się tłumaczyć. (Budapeszt 1993 - Ukraina rezygnuje z posiadania broni atomowej – w zamian 5 państw daje jej gwarancje bezpieczeństwa). Drugim momentem było zestrzelenie malezyjskiego Boeinga.
Dla mnie to jest cezura – w tym momencie wspólnota międzynarodowa powinna uznać separatystów za terrorystów i rozprawić się z nimi krótko i konkretnie. Należało wytłuc ich jak robactwo. Każdy schwytany z bronią w ręku - egzekucja przez rozstrzelanie. Oficerowie – przez powieszenie. Ci którzy się poddadzą i złożą zeznania – długoletnie więzienie…
Dla nas to kolejna nauka – jeśli jutro okaże się że samolot prezydencki w Smoleńsku padł ofiarą zamachu – Europa nie kiwnie palcem w tej sprawie…








