Zaklinanie gospodarki...

                Podobno mamy w Polsce deflację – tj. spadają ceny. Ciekawe gdzie konkretnie spadają bo w Krakowie zaobserwowałem raczej dalszy wzrost… Podobno spadły ceny mieszkań. Tu znowu – może spadły w jakichś pipidówkach – bo u nas ciągle budzą zgrozę.

                Niepokoi mnie też stan naszej pseudowaluty – dolar ostatnio był po 3.40 zł a złoto skoczyło do niemal 160 tyś za kilogram. (wzrosła cena złota i cena dolara – w Polsce czujemy to jako podwójną kumulację trendów). Wzrost ceny złota może oznaczać że wojna na Ukrainie wejdzie w kolejną fazę.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/