Z Ukrainy
- wtorek, 13, styczeń 2015 07:57
- Andrzej Pilipiuk
W czwartek w Astanie (Kazachstan) planowano szczyt dyplomatów rosji, Francji, niemiec i Ukrainy. Miał dotyczyć „rozwiązaniu konfliktu” na wschodzie Ukrainy. Szczytu nie będzie no Kijów nie czekając na żadne rozmowy kontynuuje mobilizację która powiększyć ma stan liczebny ukraińskiej armii do ok 200 tyś żołnierzy oraz przerzuca na wschód kraju ciężki sprzęt. Separatyści skamlą coraz głośniej że Rosja ich porzuciła. Wygląda na to że Ukrainie znudziło się skamlanie o pomoc ze strony UE i teraz sama zadba o swoje interesy.
Przypominam – na pocz. lat 90-tych zawarto „Memorandum Budapesztańskie” – w zamian za rezygnację przez Ukrainę z posiadania poradzieckiej broni atomowej Rosja, USA i Anglia stawały się gwarantem nienaruszalności granic młodego państwa. Dla Polski wniosek z tego jeden – wszelkie traktaty to tylko zadrukowany papier. Liczy się siła własna: czołgi i przeszkoleni żołnierze.
Ukraina wygra - a my będziemy się przez 20 lat wstydzili że nie pomogliśmy...







