Wieści z Wrocławia
- środa, 07, styczeń 2015 08:41
- Andrzej Pilipiuk
Władze uniwersytetu wrocławskiego przepraszają za odbieranie doktoratów w okresie nazizmu i chcą je symbolicznie przywrócić pokrzywdzonym naukowcom. DURNIE.
Po pierwsze: Uniwersytet wrocławski nie ma ciągłości prawnej z uczelnią niemiecką o zbliżonej nazwie (uniwersytet coś tam imenia któregoś z ich władców) istniejącą w tym miejscu do 1945 roku
Po drugie: Nie ma ciągłości personalnej – niemieccy uczeni wyjechali, ich miejsce zajęły niedobitki polskich uczonych głównie ze Lwowa.
Po trzecie: Nawet jeśli kilku niemców się na uczelni ostało (o ile się ostało - ja o takich nie słyszałem) to dawno zdechli ze starości.
Po czwarte – niemcy zabrali tytuły niemcom (oraz zapewne niemieckim Żydom), to niech teraz rząd RFN zajmie się tą sprawą – nasza chata z kraja!
Po piąte: Może już dość tej cholernej michnikowskiej pedagogiki wstydu? Może pora wprowadzić odpowiedzialność karną za szkalowanie i poniżanie naszego narodu?
***
DLACZEGO POLACY MAJĄ PRZEPRASZAĆ NIEMCÓW ZA TO CO ZROBILI INNI NIEMCY? DLACZEGO POLACY MAJĄ WYPŁACAĆ KOMUKOLWIEK ODSZKODOWANIA I RENTY ZA KRZYWDY WYRZĄDZONE PRZEZ NIEMCÓW!? ZA CO NIBY MAMY KOGOKOLWIEK PRZEPRASZAĆ?
Byliśmy pierwszym narodem który dyplomatycznie a potem militarnie przeciwstawił się hitlerowi. Byliśmy jedynym narodem który w podziemiu stworzył skoordynowany plan ratowania Żydów. Uratowaliśmy ich przeszło 100 tyś - choć groziła za to kara śmierci. Ratowaliśmy nawet sowietów zbiegłych z obozów koncentracyjnych! Jestśmy czwartą ofiarą tej wojny - obok Żydów, Cyganów i Białorusinów jesteśmy procentowo najbardziej wyniszczonym biologicznie narodem.
Teraz robi się z nas współwinnych zbrodni nazistowskich. A władze Uniwersytetu Wrocławskiego swoim durnym wyskokiem wpisują się w tą retorykę poniżania i upadlania Polaków.
A co należało zrobić? Ogłosić krótki komunikat: Na mocy uchwały rektora władze uczelni informują że nie uznają hitlerowskich rozporządzeń z lat 1933-1945 odnośnie trybu przyznawania i odbierania tytułów naukowych.
Proste? Proste. Ale dla panów profesorów jakoś za trudne...







