O homofobii.
- poniedziałek, 24, listopad 2014 22:14
- Andrzej Pilipiuk
Piosenkarka Kasia Kowalska odmówiła występu dowiedziawszy się że miałaby wystąpić w klubie dla gejów. Została za to zwyzywana od homofobów (jeśli już to chyba homofobek!?) przez transwestytę-celebrytę o ksywie Rafalala. Ja to widzę tak:
-To wolny kraj i artysta ma pełne prawo występować w miejscach które zaakceptuje. Ma też prawo wyboru zleceniodawcy, a zatem po części wyboru publiczności. Odmowy nie musi uzasadniać.
(Np. ja parokrotnie odmówiłem udzielania wywiadów kolesiom od michnika i temu podobnym smrodkom. Jedyny wywiad ze mną który ukazał się na portalu Agory zdobyli podsyłając dwie dziunie które nakłamały że są z księgarni internetowej.)
-Mamy zagwarantowaną w konstytucji wolność słowa, wolność sumienia, wolność wyznawanych poglądów, oraz swobodę wyboru religii i from jej praktykowania. Zatem każdemu wolno być zarówno homofobem jak i heterofobem, oraz przyznać się do wyznawanego systemu wartości. Wolno nam odrzucać „wartości” sprzeczne z naszą wiarą czy wyznawanym światopoglądem.
-Rafalala to przypadek zoologiczny – człowiek ten pobił w miejscu publicznym co najmniej dwie osoby, oszkalował też narodowców publicznie kłamiąc że wybili mu cegłą okno i zabili kota. Nie posiada zdolności moralnej by kogokolwiek pouczać co wolno a czego nie. Zwłaszcza żałośnie wygląda to gdy porównamy jego dokonania z wysokim kunsztem artystycznym Kasi Kowalskiej.







