Cztery i pół grosza

                P.Paweł Pollak pisarz i tłumacz literatury szwedzkiej na swoim blogu komentuje projekt wprowadzenia zasady o wypłacie tantiem pisarzom od wypożyczeń ich książek z bibliotek publicznych. Wyliczył że prawdopodobnie będzie to „aż” 4,5 grosza.

http://pawelpollak.blogspot.com/2014/10/cztery-i-po-grosza.html

                Moim zdaniem idea ta jest i głupia i szkodliwa.

                Po pierwsze biblioteki publiczne są budowana i utrzymywane z naszych podatków i wprowadzanie dodatkowych opłat jest równie niemoralne jak opłaty za autostrady.

                Po drugie sam korzystam z bibliotek – w tym ze zbiorów specjalistycznych. Wolę żyć w poczuciu równowagi. Dokładam coś od siebie i sam korzystam.

                Po trzecie – opłaty takie są obce naszej tradycji.

                Po czwarte – jest to kolejny niebezpieczny precedens – wprowadza się opłatę za coś co było dotąd swobodnie dostępne – pamiętam jakie oburzenie mnie ogarnęło gdy w 1988-mym zdarto z nas opłatę za wstęp na plażę w Łebie.

                Po piąte – wprowadzenie takiego systemu wymusi na bibliotekach wprowadzenie szczegółowej ewidencji a co za tym idzie dowali bibliotekarzom zbędnych obowiązków z papierkami.

                Po szóste – ktoś tym będzie musiał zarządzać co spowoduje kolejne koszta – w tym konieczność tworzenia nowych stanowisk urzędniczych.

                Po siódme – władza zdobędzie w ten sposób szczegółowe dane co Polacy czytają – być mże nawet dane co czyta konkretny Kowalski.

                Wreszcie na koniec – dla konkretnego autora będą to grosze niezauważalne w budżecie domowym. Jeśli władza chce pomóc tfu!rcom to zamiast „programów rozwoju czytelnictwa” zniesie podatek vat na książki!

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/