Cztery i pół grosza
- wtorek, 18, listopad 2014 08:26
- Andrzej Pilipiuk
P.Paweł Pollak pisarz i tłumacz literatury szwedzkiej na swoim blogu komentuje projekt wprowadzenia zasady o wypłacie tantiem pisarzom od wypożyczeń ich książek z bibliotek publicznych. Wyliczył że prawdopodobnie będzie to „aż” 4,5 grosza.
http://pawelpollak.blogspot.com/2014/10/cztery-i-po-grosza.html
Moim zdaniem idea ta jest i głupia i szkodliwa.
Po pierwsze biblioteki publiczne są budowana i utrzymywane z naszych podatków i wprowadzanie dodatkowych opłat jest równie niemoralne jak opłaty za autostrady.
Po drugie sam korzystam z bibliotek – w tym ze zbiorów specjalistycznych. Wolę żyć w poczuciu równowagi. Dokładam coś od siebie i sam korzystam.
Po trzecie – opłaty takie są obce naszej tradycji.
Po czwarte – jest to kolejny niebezpieczny precedens – wprowadza się opłatę za coś co było dotąd swobodnie dostępne – pamiętam jakie oburzenie mnie ogarnęło gdy w 1988-mym zdarto z nas opłatę za wstęp na plażę w Łebie.
Po piąte – wprowadzenie takiego systemu wymusi na bibliotekach wprowadzenie szczegółowej ewidencji a co za tym idzie dowali bibliotekarzom zbędnych obowiązków z papierkami.
Po szóste – ktoś tym będzie musiał zarządzać co spowoduje kolejne koszta – w tym konieczność tworzenia nowych stanowisk urzędniczych.
Po siódme – władza zdobędzie w ten sposób szczegółowe dane co Polacy czytają – być mże nawet dane co czyta konkretny Kowalski.
Wreszcie na koniec – dla konkretnego autora będą to grosze niezauważalne w budżecie domowym. Jeśli władza chce pomóc tfu!rcom to zamiast „programów rozwoju czytelnictwa” zniesie podatek vat na książki!






