O procedurach
- piątek, 31, październik 2014 00:07
- Andrzej Pilipiuk
Amerykanie domagają się do Polski ekstradycji R. Polańskiego. Nasze władze jakoś nie chcą spełnić prośby sojusznika. Reżyser został przesłuchany (ciekawe po kiego grzyba!?) i pakuje się by wrócić do Francji. Procedury mamy takie że nawet jeśli zapadnie decyzja o tymczasowym aresztowaniu to w terminie takim że już od dawna będzie w domu.
Zastanawia mnie problem – jak to jest obecnie z tym ruchem granicznym? Za komuny było jasne – jesteś skazany, paszportu nie dostaniesz. Podobnie nie wydawano polskich wiz zagranicznym kryminalistom. Zakładam ze reżyser przyleciał samolotem. Wpuszczono zatem do kraju człowieka znanego z tego że nieletnią naćpał i bzyknął nie dość że klasycznie to jeszcze analnie!? Swoją drogą procedury też mamy "fajne" - przynajmniej dla kolesiów...






