Rozgrzane sądy
- czwartek, 11, wrzesień 2014 11:54
- Andrzej Pilipiuk
Sąd w Zabrzu postawił w stan oskarżenia kilkoro mieszkańców tego miasta. Powód? Rok temu zorganizowali pikietę pod hasłem „nie dla cygańskiej przestępczości w Zabrzu”. Ogranizatrozy próbowali uzyskać zgodę u prezydent miasta, wobec jej braku odwołali się „wyżej” – do wojewody, ten decyzję podtrzymał.
W tej sytuacji zdecydowano się na rozwiązanie zgodne z przepisami – uczestniczący podzielili się na kilkanaście oddzielnych grup liczących po 10-12 osób (zgody wymaga zgromadzenie powyżej 14-tu osób). Udział w spotkaniu wzięli członkowie NOP, kibole i temu podobne grupy – ale także wielu mieszkańców miasta. Doliczono się ok 200 uczestników. Byli obecni także Romowie – siedzieli w zaparkowanych opodal samochodach obserwując i prawdopodobnie filmując uczestników wiecu. Prowadzący spotkanie organizator postulował wprowadzenie godziny policyjnej oraz nazwał Romów „pasożytami” – co obecnie podpada pod paragraf o szerzeniu mowy nienawiści wobec mniejszości etnicznej.
Tak oto umiera wolność słowa w Polsce. Każda mniejszość, obojętne jak uciążliwa społecznie otrzymuje automatycznie status świętej krowy. Dziś nie udało się wymusić na władzach zajęcia się problemem przestępczości Cyganów, a mandatariusze sołeczenstwa mają nieprzyjemności. Jutro niemożliwe będzie protestowanie przeciw islamistom. Pojutrze swoich „praw” doczekają się np. pedofile.







