O alkoholu
- wtorek, 26, sierpień 2014 20:43
- Andrzej Pilipiuk
W Białogardzie doszło do tragedii - zwolniony z paki recydywista schał się skatował i zgwałcił 11-latkę. Dziewczyna z pękniętą czaszką leży w szpitalu.
Jego tłumaczenie? Był pijany - nic nie pamięta... Co więcej w polskim schizofreniczym światku prawniczym działanie w stanie niepełnej poczytalności spowodowanej alkoholem to nieformalna okoliczność łagodząca. Za wyjątkiem wypadków drogowych w trakcie popełniania przestępstwa lepiej być pijanym niż trzeźwym!
*
W ZSRR panował może krwawy zamordyzm ale za czyny popełnone po pijaku lepiono kary znacznie wyższe...
*
Drugą bzdurą jest zasada niesumowania wyroków. Ergo: skażą go albo za gwałt, albo za ciężkie pobicie dziecka, ale nie posiedzi za jedno i drugie.
Powinno być np 12 lat za gwałt + 15 lat za skatowanie a do tego jeszcze zmilion złotych odszkodowania dla ofiary (i zapieprzaj bandyto w kamieniołomie aż zdechniesz...)
A tak gwałcicielowi grozi max 15 lat odsiadki, czyli dostanie 7 lat a za 4 pewnie go wypuszczą...







