Czerwony sztandar ONZ
- niedziela, 03, sierpień 2014 15:29
- Andrzej Pilipiuk
ONZ domaga się do Hiszpanii ekshumacji grobu gen. Franco, przeniesienie go poza teren założenia zwanego Doliną Poległych, postawienia na terenie doliny memoriału poświęconego ofiarom reżimu frankistowskiego oraz innych działań na rzecz zerwania z faszystowską przeszłością.
Generał Franco jest wielkim bohaterem. Zdołał uratować swoją ojczyznę przed niewyobrażalnie krwawą rewolucją sterowaną przez agentów NKWD. Wraz z Mussolinim zdołali powstrzymać próbę podpalenie Europy od południa. Pokonali lokalnych komunistów, Zlikwidowali sowiecką agenturę i jasno pokazali że z czerwonymi bandziorami nikt nie będzie się tam cackał.
General Franco oczywiście nie był aniołem. Kumplował się z Hitlerem, przyjął jego pomoc w walce z komuchami, podczas wojny wysłał nawet dość symboliczną liczbę ochotników na front wschodni. Kraj pod jego rządami rozwijał się w tempie typowym dla satrapii. Działała tajna policja, jawna też zachowywała się niesympatyczne. Istniała cenzura. Lewacy i homoseksualiści mieli przechlapane.
Z drugiej strony – granice były otwarte – komu się nie podobało – wyjeżdżał bez problemów. I wice wersa – można było tam zawsze wjechać. Podczas spora grupa Polaków zdołała umknąć z piekła III Rzeszy bo frankistowska Hiszpania przepuszczała uciekinierów do neutralnej Portugalii.
Grobu generała nie ośmieliła się ruszyć nawet lewicowa koalicja sprawująca ostatnio władzę w Hiszpanii. Koalicja ta zalegalizowała aborcję na życzenie, dowaliła wyższe podatki Katalonii, zdusiłą prywatną inicjatywę i wywaliła masę pieniędzy na cele budowy świeckości państwa (czytaj: aktywną walkę z kościołem) – jednak w całym tym szaleństwie dolina poległych pozostała nietknięta.
Dla porządku przypomnę też że w dolinie spoczywają pospołu kości poległych frankistów i ich wrogów - łącznie ok 40 tyś pochówków. Budowa cmentarzyska gigantycznej podziemnej bazyliki i krzyża na wzgórzu była ze strony Franco rodzajem wyciągnięcia ręki do wrogów - więźniowie polityczni, na któych nie ciążyły zbrodnie a którzy zgłosili się do tej pracy, za każdy przepracowany rok skracali sobie wyrok o 10 lat - co oznaczało że większość po przepracowaniu kilku miesięcy była wolna.
Niech debile z OZN zajmą się poważnymi sprawami.






