Z netu
- wtorek, 22, lipiec 2014 21:09
- Andrzej Pilipiuk
Szanowni Państwo,
Piszę ten list w poczuciu obowiązku i troski o Polskę.
Miniony rok odsłonił prawdę o naszej Wspólnocie Narodowej .
...
Wybory prezydenckie i później samorządowe, które mogły być dobrą okazją do przedstawienia wizji Państwa, do dokonania krytycznej analizy naszej samorządności, potwierdziły tylko, jak miałkie są nasze debaty publiczne.
Obchody 30-lecia „Solidarności” miast być wspólnym świętem i naszą dumą, były ich zaprzeczeniem.
Trzydzieści lat temu w dniu rejestracji NSSZ RI Solidarność (12 maja ‘ 81) zapytany przez dziennikarzy, co będzie myślą przewodnią naszej działalności, odpowiedziałem: Krzyż i Prawda.
Dzisiaj jeszcze głębiej rozumiem ten sens.
„… nie dla czczej chwały, ale by jaśniej błyszczało światło Prawdy, od którego dobro rodzaju ludzkiego zależy.”
Polityka przestała być działaniem na rzecz wspólnego dobra i odpowiedzialności za Państwo i Naród.
Nie realizowano i nie realizuje się żadnej spójnej polityki gospodarczej.
Wpływy z prywatyzacji nie zostały zainwestowane w rozwój gospodarczy.
W minionym dwudziestoleciu nie zbudowano niczego porównywalnego, ani do Centralnego Okręgu Przemysłowego, ani do Gdyni.
Wprost przeciwnie, zlikwidowano znaczące dziedziny rodzimej wytwórczości i oddano rynki zbytu.
Bez rodzimej wytwórczości zarówno materialnej, jak i intelektualnej nie ma szans na dobrobyt i znaczącą pozycję Polski.
Nie ma wizji miejsca Polski w Europie i na świecie.
W lutym 2004 r. w Sejmie mówiłem:
(…) Polską politykę toczy gangrena prywaty i partyjniactwa.
Pełnienie służby wobec państwa i narodu zamienione zostało na służbę wobec gremiów partyjnych i szefostw partii (…) przyszłość posła zależy od szefostwa, a nie od wrażliwości na potrzeby wyborców (…)
Polska jeżeli ma się wydźwignąć z tej zapaści, jeżeli ma sprostać tym wielkim wyzwaniom, przed jakimi stoi, musi dokonać radykalnej odmiany, sposobu naboru ludzi do służby państwowej – nie do służby partyjnej (…),
(…) jeszcze raz mówię z całą odpowiedzialnością
– nie ma tu ani jednego klubu, ani jednej partii, gdzie się prawdziwie po polsku i o Polsce myśli (…).
Polska znajduje się na dramatycznym rozdrożu.
Dzisiejsza scena polityczna jest zdominowana przez dwa wyniszczające się ugrupowania o charakterze wodzowskim, partie stały się przedsiębiorstwami wyborczymi dotowanymi przez państwo.
Postępująca brutalizacja polskiej polityki przesłania i uniemożliwia rozwiązywanie naszych problemów.
Musimy odpowiedzieć, jak wzmocnić Państwo i przywrócić mu wiarygodność, przedstawić zręby programu dla Polski
– naprawy ważnych dziedzin życia, szkolnictwa, wymiaru sprawiedliwości, gospodarki, polityki zagranicznej, jak powstrzymać legislacyjny chaos, narastającą nierówność społeczną, jak przeciwdziałać bezrobociu i degradacji rolnictwa
Naszą powinnością jest podjąć to wyzwanie z pożytkiem dla współczesnych i przyszłych pokoleń.
Gabriel Janowski
Przewodniczący „Przymierza dla Polski”








