Poradnik
- środa, 25, czerwiec 2014 18:43
- Andrzej Pilipiuk
Krótki kurs introligatorstwa historycznego na wypadek gdyby komuś z Was przyszło oprawiać starą książkę albo jakby potrzebował notesu formatu i grubości niewystępujących w handlu. Takiego jak mój.
Książki zasadniczo składają się z jakby zeszycików przeważnie po 16 kartek. Dawniej składały się z nich wszystkie teraz tylko te droższe.
Poszczególne zeszyciki/składki przeszywamy nicią
poszczególne składki leciutko smarujemy na końcach klejem - dzięki czemu uzyskujemy zwarty blok.
Na zdjęciu widzimy nitki przeszycia - zarówno te jeszcze luźne jak i te już nawinięte...
Albowiem oprócz nici potrzebny nam będzie też gruby sznurek konopny. Sznurek tniemy na kawałki ok 4-5 razy dłuższe niż szerokość grzbietu. Sznurek w partii przygrzbietowej nasączamy klejem. Używając najlepiej wygiętej igły do szycia skóry luźne nitki owijamy wokoło sznurka jak to widać po prawej.
jak już nawiniemy niegłupio pociągnąć to klejem albo podebrać mamusi, żonie czy dziewczynie zwykły lakier do pazurków...
zabieramy domownikom zgrzebełko do wyczesywania pieska, albo szczotkę do rąk, w ostateczności grzebień i końce sznurków rozplatamy w "miotełki" Dobieramy tekturkę - może być z pudełka do butów ale lepiej kopsnąć się do papierniczego po coś grubszego i o bardziej zwartej strukturze.
Możemy też użyć sklejki. Powierzchnię smarujemy klejem i przylepiamy do niego "miotełki".
Z kurtki siostry, kozaczków narzeczonej, albo torebki mamy pozyskujemy miękką skórkę. Oczywiście najlepsza byłaby kozia.
Jak macie cykora to bazar Różyckiego W Warszawie, wejście od Targowej, to najdalej na południe. Nieopodal bramy stoją 3 budy z towarem dla szewców - tam sobie kupcie najmiększe co mają.
Smarujemy okładkę klejem, dajemy go też trochę na sznurki (ale na blok kartek już niekoniecznie - a najlepiej wcale) i okładamy całość w skórkę identycznie jak w podstawówce okładaliście książki szkolne w papier. Naciągamy!!!
Następnie zapraszamy dziewczynę na randkę, ściągamy jej rajstopy, chowamy za łóżko i wmawiamy jej że przyszła bez. Po wyjściu dziewczyny rajstopami owijamy ciasno w kilka warstw oprawianą książkę i odkładamy na 2-3 dni. elastyczny docisk czyni cuda a klej sobie skopojniutko zwiąże
Można okładkę przeszyć wzdłuż krawędzi - będzie wtedy naprawdę trwała.
Proszę zwrócić uwagę na grzbiet - skóra pod naciskiem ładnie ukształtowała się na sznurkowych wałkach!
A na zakończenie kompletna już "kosmetyka" - tj. dodanie okuć pasków etc.- wedle fantazji albo na podstawie źródeł historycznych. Te sam wyginałem z blachy i ponitowałem.
Można oczywiście okucia na rogach, zamki, łańcuchy, nabijki i aplikacje.
I gotowe...









