O prestiżu
- niedziela, 15, czerwiec 2014 20:51
- Andrzej Pilipiuk
"W trosce o dobre imię swoje, restauracji oraz przede wszystkim o bezpieczeństwo i zaufanie naszych gości nasi prawnicy podejmą niezwłocznie kroki prawne celem ochrony klientów restauracji, jej dobrego imienia oraz wyjaśnienia okoliczności opisywanych zdarzeń" - napisał w przesłanym oświadczeniu Robert Sowa własciciel lokalu gdzie dokonano nagrań polityków kręcących lody.
No cóż - widać ten pan jest nowy w zawodzie bo dla każdego starego restauratora jasne jest że prestiż lokalu buduje się latami na wielu polach m.in. dokonując dyskretnej selekcji gości. Jak się udostępnia stolik aferzystom to presitżu po prostu nie zbuduje się NIGDY.







