Legitymacja społeczna władzy
- sobota, 17, maj 2014 23:36
- Andrzej Pilipiuk
Janusz Korwin-Mikke bohatersko walczy o pozbawienie KNP szans na przekroczenie progu wyborczego. Wśród licznych filipik wygłaszanych w ostatnim czasie padło też zdanie że Janukowycz nadal jest legalnym prezydentem Ukrainy wybranym w wolnych i demokratycznych wyborach.
Wybory istotnie nadały mu mandat. Należy jednak wziąć poprawkę na parę „drobiazgów” które p. J.K.M. „przeoczył”.
Janukowycz wygrał wybory na podobnej zasadzie na jakiej w Polsce wygrał komorowski – ludzie nie wiedzieli kim naprawdę jest kandydat. Wszelkie niewygodnie informacje były cenzurowane. Wybory i u Nich i u nas obywały się w warunkach monopolu informacyjnego.
Janukowycz podjął szereg decyzji sprzecznych nawet z oczekiwaniami jego wyborców – podobnie jak u nas tusk – tym samym obaj pokazali że demokracja stanowi dla niech wyłącznie narzędzie służące dorwaniu się do władzy i kasy.
Janukowycz wykazał się niezrozumiałym serwilizmem wobec Moskwy – np. oddając na kolejne dekady prawo użytkowania baz wojskowych na Krymie i to praktycznie za frajer. Podobnie ekipa tuska zgodziła się na zablokowanie portu w Świnoujściu przez przeprowadzenie w pobliżu rurociągu.
Wreszcie Janukowycz kazał strzelać do swoich obywateli czym ostatecznie utracił legitymację społeczną do reprezentowania narodu. tusk ani komorowski strzelać jeszcze nie kazali.







