O cenach książek - wyjaśnienie

        Dlaczego książki tyle kosztują ile kosztują… No cóż. Struktura kosztów wygląda mniej więcej tak:

        50% ceny okładkowej to koszt dystrybucji – marża księgarni & marża hurtowni. W tym zawiera się: koszt transportu drukarnia-hurtownia i hurtownia-księgarnia, czynsz który księgarnia płaci za lokal (tylko 10% księgarni ma własne pomieszczenie reszta wynajmuje!!!), płace sprzedawców i magazynierów, ZUS od ich pensji etc. I do tego jeszcze podatek wat za który „serdecznie dziękujemy” ćwokom z aktualnie rządzącej jaczejki.

        Pozostałe 50% to przychód (nie mylić z zyskiem!!!) wydawnictwa. Z tego trzeba opłacić: koszt druku ok. 10%, koszt papieru ok. 10%, (+vat od kosztów druku) redakcję, korektę, skład, wynajem pomieszczeń, księgową, pensje pracowników, ZUS od tych wypłat, podatek CIT, oraz wypłatę dla autora (zazwyczaj ok 10% ceny zbytu wydawnictwa czyli 5% ceny okładkowej). Reklamy zazwyczaj się nie robi bo brak na to funduszy. A oczywiście wydawnictwo powinno generować jakiś zysk netto – bo po to się prowadzi interesy żeby był jakiś choćby symboliczny zysk.

        Takie bajery jak złocone literki tytułu, punktowy lakier na okładce, tłoczenia, skrzydełka etc. to kompletne grosze, a przy naprawdę dużych nakładach można wytargować dorzucenie ich gratis.      

        W przypadku e-booków odpada koszt druku ale za to jest wyższy vat – aż 22% ceny finalnej, oraz są dość wysokie koszta płacenia np. przez SMS. Kosztuje też umieszczanie ich na platformach do sprzedaży przez net.

        Jak obniżyć ceny książek? Teoretycznie kosztem obniżenia jakości dałoby się zbić cenę o 2-3 zł. Tnąc honoraria i zyski - może o kolejne 2 zł. Tylko w tym momencie książki będą brzydkie a ryzyko plajty wzrośnie.

        Po pierwsze należałoby obniżyć podatki. tusk już 7 lat temu obiecywał 15% cit i 15% vat. Po drugie należałoby zezwolić księgarniom na wykupienie lokali w których się gnieżdżą. Po trzecie – hurtownie i wydawnictwa regularnie ponoszą koszta wałków – gdy ktoś bierze towar na fakturę WZ i znika, albo wzorem pewnej sieci księgarskiej spóźnia się z zapłatą np. 180 dni. 

       Poza tym uważam że cena książek jest jeszcze w miarę do przełknięcia - to Wasze zarobki są za niskie – więc życzę wszystkim szczerze by Wasze wypłaty wzrosły do co najmniej średniej unijnej.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/