MEN kontratakuje.

                Gdy miałem jakieś 12-13 lat na jedno z podwórek przy ul Strzeleckiej wlazł pedofil. Zdążył wykorzystać bawiącego się tam chłopca. Uciec już nie zdążył – dopadli go miejscowi, szemrane towarzystwo, z kropkami tatuowanymi na dłoniach i pod okiem, często z odsiadką w „ulu” na koncie. Nie było zmiłuj – nastąpiła szybka bolesna egzekucja. Milicja długo nie była w stanie zidentyfikować ciała – zboczeńca zbyt dokładnie wdeptano w przedwojenny warszawski bruk. Sprawców nigdy nie ustalono, nikt z miejscowych też nie sypnął. Zresztą podobno milicja nie szukała ich jakoś szczególnie intensywnie.

                Milicja i SB w chwilach wolnych od gnębienia opozycjonistów penetrowały różne środowiska i pozyskiwały w nich informatorów. Homoseksualiści byli kontrolowani szczególnie często – nawiązanie kontaktów z niepełnoletnimi groziło im poważnymi problemami. Ostrzegano ich przed tym także w czasie akcji „hiacynt” – gdy pozakładano im teczki i nakazano pisać oświadczenia że podejmują tylko stosunki z pełnoletnimi. Rzecz jasna nie rozwiązało to wszystkich problemów. Trynkiewicz i Kwaśniak uderzyli. Jednak szybko ich rozpracowano i złapano. Sytuacja była jasna – kto skrzywdzi dziecko będzie miał przerypane i lepiej by to gliniarze dorwali go pierwsi. Oczywiście czasem milicja i ubecja trochę przesadziły - jednak praktycznie nie było w PRL homoprostytucji nieletnich, nie sięgały do nas macki międzynarodowych ośmiornic, chłopcy nie sprzedawali się za narkotyki, nie było wielu innych patologii z którymi borykał się wówczas zachód.

                Minęło niespełna 30 lat a zmiany zaszły szokujące. Gdy grupa rodziców zaniepokojona homoofensywą oraz kryptopedofilskimi planami forsownej seksualizacji małych dzieci, powołała przy współpracy z kościołem straż przeciw genderideologii – nastąpił kontratak ze strony władzy. Szkołom wolnym od tej toksycznej pseudonauki wystawiano stosowne certyfikaty - „Szkoła Przyjazna Rodzinie”. Niestety MEN zapowiedziało właśnie że szkoły te zostaną w najbliższym czasie poddane …kontroli finansowej.

                Kiedyś było jasne – rodzić widząc że jego dziecko wzbudza uwagę jakiegoś podejrzanego typa, lub widząc np. podejrzanego osobnika kręcącego się w pobliżu boiska, miał po swojej stronie prawo i konkretną siłę. Milicja i ubecja w tych kwestiach stały po stronie zwykłych obywateli i nie patyczkowały się. Było jasne – widzisz że ktoś się kręci koło boiska – wykręć 997. Rodzice widząc że sąsiad próbuje podrywać ich nastoletniego syna mogli liczyć na konkretną reakcję organów ścigania. Nawet jeśli nie było konkretnych dowodów po „rozmowie wychowawczej” delikwent do końca życia pamiętał co wolno a czego nie… Homoseksualiści też wiedzieli – środowisko musi być możliwie czyste, nie może sobie pozwolić na ukrywanie informacji o ludziach z zaburzeniami pedofilskimi – bo kara może być naprawdę dotkliwa.

                Obecnie? Jeśli dzieciak ma ukończone 15 lat nie da się zrobić NIC. Partie polityczne pracują nad przesunięciem granic legalnej inicjacji seksualnej do 12-tego roku życia. Amerykańskie stowarzyszenie psychiatryczne forsuje uznanie pedofilii za orientację seksualną. Celebryci otwartym tekstem deklarują się jako pedofile. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca naukę masturbacji już w przedszkolach. Zaburzenia autoidentyfikacji płciowej też stają się normą. A gdy ktoś próbuje jakoś to szaleństwo przyhamować grozi mu …na razie „tylko” wizyta kontroli skarbowej.

                Dziś władza jest naszym WROGIEM. Jeszcze 10 lat i doczekamy kar za pedofobię.

*

A zwolennikom gender polecam na otrzeźwienie film dokumentalny.

http://www.fronda.pl/a/teoria-gender-prowadzi-do-samobojstwa-zobacz-film,35822.html

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/