Opcja rozbiorowa
- niedziela, 23, luty 2014 18:33
- Andrzej Pilipiuk
Putin może powiedzieć: wschód Ukrainy i Krym są rosyjskojęzyczne. Zachód Ukrainy to ziemie ktróe można oddać Polsce żeby się nie czepiała, a w Kijowie będziemy mieli swojego człowieka. W razie pojawienia się opcji rozbiorów Ukrainy nie ulegałbym propozycjom Rosji. W razie podziału na dwie lub więcej części polskie oddziały powinny wkroczyć na dawne kresy jedynie w celu ochrony Ukrainy Zachodniej przed wchłonięciem przez Rosję, tylko na wyraźne zaproszenie władz, przy aprobacie społeczeństwa, wyłącznie na czas absolutnie niezbędny dla przeprowadzenia operacji. Lepiej też by występowały jako siły rozjemcze pod sztandarami ONZ a nie NATO czy WP.
To co się wydarzyło między naszymi narodami to już historia. Nie cofniemy tego, nie odwrócimy, nie wskrzesimy polskiego Lwowa. Musi nam wystarczyć rozsądku by sąsiadowi który popadł w biedę podać pomocną dłoń a nie wbijać nóż w plecy.







