O parobczakach

Nasze państwo jest Nasze. Nasi Przodkowie walczyli i przelewali krew by było Nasze. Żebyśmy mieli swoje miejsce na ziemi. Żebyśmy byli gdzieś naprawdę u siebie. Żebyśmy mogli żyć wedle własnych praw, mówić bez przeszkód własnym językiem, rozwijać własną kulturę. Żeby istniało miejsce gdzie będzie nam dobrze, bezpiecznie, miło i przyjemnie żyć…

Moje pokolenie rocznik 1974 i kolejne dostało wszystko na srebrnej tacy. Nie musieliśmy biegać z karabinami po lasach, ani nawet nie musieliśmy rzucać kamieniami w kordony milicji. Nie pałowało nas ZOMO. Nie prześladowała ubecja. Zadanie ok. dwu milionów młodych ludzi którzy w 1993-cim po praz pierwszy dostali kartkę do głosowania było proste – dorżnąć komuchów i kontynuować rozpoczętą już budowę normalnego kraju.

I moje pokolenie okazało się bandą kosmicznych idiotów bo tak proste zadanie jak postawienie krzyżyka w odpowiedniej kratce okazało się dla niego ponad siły. W efekcie dziś żyjemy w kraju będącym żałosną karykaturą tego o czym marzyli nasi Dziadkowie i Rodzice. I to myśmy do tego dopuścili. Nie mityczni żydzi i masoni. My. My zamieniliśmy nasz kraj w jurydykę a sami zdegradowaliśmy się z roli gospodarzy do parobczaków tyrających na dobrobyt innych. Gdy spotykam rówieśników zarabiających 1200 netto mam ochotę zapytać: jak zagłosowałeś w swoich pierwszych wyborach. I w kolejnych

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/