Sławomir ( Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. ): Komu to przeszkadzało?
Dzień dobry!
Podoba mi się ten powracający w Pańskiej prozie retoryczny zwrot "Komu to przeszkadzało?" Jest to w rzeczy samej doskonałe pytanie, na które w każdej epoce jest właściwa odpowiedź. A może raczej - powinna być? Chciałoby się, aby wszystko było proste i przejrzyste, aby elementarna uczciwość, szlachetność i życzliwość zawsze wygrywały.
Siedząc daleko za polską miedzą patrzę z mieszanką obrzydzenia i zdziwienia na to, co sączy się w nowościach. Czy my naprawdę musimy być tacy głupi? Czy nie zasługujemy na nic mądrzejszego? Komu by przeszkadzało, gdyby Polska otrząsnęła się z kostropatego buractwa?
Wim, że żongluję tu ogólnikami, ale nie chcę objętością elaboratu spamować Księgi Gości.
Wszystkiego dobrego!
poniedziałek, 22, styczeń 2018
pilaster: Powstanie styczniowe
http://www.blogpilastra.wordpress.com
200 tys ludzi w 40 lat to oznacza 5 tys rocznie, około promila ówczesnej ludności Królestwa. Nie wszyscy przecież z nich zginęli.
To cena całkowicie do zaakceptowania za utrzymanie i rozszerzenie autonomii w ramach Imperium na co w roku 1860 były bardzo duże szanse. Taka Finlandia bez żadnych powstań wykorzystała je w 100%. Polska odwrotonie - pogorszyla swoje położenie.
Na wywalczenie "niepodległości" nie było wówczas, ani w całym okresie 1815-1914 żadnych, najmniejszych nawet szans - dopóki zaborcy nie pobili sie miedzy sobą, a Rosja nie rozpadła się od wewnątrz.
Natomiast Powstanie Styczniowe miało jeden duży plus - uwlaszczenie chłopów, znacznie dalej idące niż w reszcie Imperium, co w przyszłości przyniosło Polsce gigantyczne profity, szczególnie w latach 1918-1920. kiedy chłopi poparli jednak sprawę polską (co wcale nie było wtedy oczywiste) i nie dali się nabrać na bolszewickie haselka "ziemia chłopom" - jak w reszcie dawnego Imperium.
Niemniej cel ten dałoby się łatwo osiągnąć i bez powstania.
poniedziałek, 22, styczeń 2018
Paweł: Plany wydawnicze
Szanowny Panie Andrzeju,
Jakiś rok temu wspomniał Pan, o swoich planach na najbliższe lata. Zaciekawiły mnie dwie książki: opowieść o carskiej Rosji oraz książka o Rzeczypospolitej szlacheckiej. Ma Pan dalej wyżej wymienione powieści w planach?
piątek, 19, styczeń 2018
ocelot: Przysięga Hipokratesa.
Panie Andrzeju!
Lekarze od dawna nie składają "przysięgi Hipohratesa". Składają tzw. "przyrzeczenie lekarskie" pozbawione niestety najważniejszego fragmentu pzysięgi Hipokratesa: "Nikomu, nawet na żądanie, nie podam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie będę jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka na poronienie.". Choć istotnie w przyrzeczeniu jest fragment:"chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek".
Pozdrawiam
piątek, 19, styczeń 2018
CYC ( Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. ): politykaria
bylbym rad gdyby pan wyrazil jasno
swa linie polityczna - czyni pan wiele
zakretow zbaczajac z drogi i nie wykluczam
ze czasem myla sie panu kierunki
CYC
czwartek, 18, styczeń 2018








