Znowu o paleniu

                Jestem zdecydowanym i nieprzejednanym wrogiem palenia papierosów. Jest to wyjątkowe świństwo a palacze, choć są mocno w defensywie nadal smrodzą gdzie tylko się da. Palenie ewidentnie skraca życie a jego związki z chorobami takimi jak rak płuc są niezaprzeczalne (choć kancerogenność wirusa Epsteina-Bar też musi być zbadana!). Gdy jednak słyszę że UE wprowadza zakaz używania konkretnych odmian papierosów, a do roku 2025-tego planuje zdelegalizować tytoń burzy się we mnie krew.

                Krok po kroku ogranicza się naszą wolność. W imię nabicia kasy konkretnym koncernom zakazano używania tradycyjnych żarówek. Na życzenie eko-nazistów narzuca nam się idiotyczne limity emisji dwutlenku węgla, co ma podobno ograniczyć efekt cieplarniany (nadchodząca zima będzie podobno zimą stulecia!). Urzędasy już zanadto się rozochocili. Mają zbyt wielką władzę. Jeśli jutro zakażą palenia tytoniu to po jutrze wprowadzą np. zakaz jedzenia mięsa.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/