Judasz z aparatem

                Odprowadziłem znajomą i wracałem sobie jadąc rowerem. Chodniki zastawione autami na sztywno – gdy budowano tę część miast nikt nie przewidział takiego upowszechnienia się środków indywidualnego transportu… Ludzie parkują wszędzie tam gdzie wolno, a często z braku innych możliwości także tam gdzie nie bardzo wolno…Z daleka spostrzegłem kolesia który szedł z aparatem w dłoni, fotografował po kolei auta i notował coś w notesie. Na mój widok chyba się trochę spłoszył, w czarnym płaszczu i maciejówce wydałem mu się groźny. Przeczekał ze żywopłotem aż przejadę i wrócił do „pracy”.

                Drobny osiedlowy kapuś, kwadrans przed północą, nadal na posterunku.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/