Jednostornne rozbrojenie?
- piątek, 19, grudzień 2014 10:25
- Andrzej Pilipiuk
Polska armia zgodnie z podpisaną konwencją o zakazie stosowania pewnych rodzajów broni przystępuje do zniszczenia zapasów min przeciwpiechotnych. Mamy ich jeszcze skromny zapas - 260 tyś szt. Będziemy mieli ZERO.
Nie wiem jaki debil podjął taką decyzję – ale zważywszy na sytuację międzynarodową powinien zostać niezwłocznie ROZSTRZELANY.
Mina rzecz paskudna – jeszcze wiele lat po wojnie ludzie ginęli po lasach wdepnąwszy w takie „niespodzianki”. Jednak z drugiej strony – mieliśmy ogromne zapasy min przed wojną. Gdyby w lipcu lub sierpniu 1939 podjęto decyzję rozłożenia pól minowych na spodziewanych kierunkach niemieckiego ataku i wokół obiektów militarnych przebieg kampanii wrześniowej zapewne byłby zupełnie inny.
Skoro podpisaliśmy jakieś papiery możemy ich chwilowo nie wykładać – niestety jestem w stanie sobie wyobrazić sytuację gdy te miny będą potrzebne a nie będziemy ich mieli. I jeszcze jedno – jeśli musimy się ich pozbyć czy nie lepiej zapakować je do kilku wagonów i wysłać Ukraińcom?
Przypomnia mi to brytyjski "ruch na rzecz jednostronnego rozbrojenia atomowego" - była to w latach 80-tych prężnie działająca organizacja "pacyfistyczna". Dekadę później rypło się że liderów finansowało KGB.






