Odrobina odwagi

                W 2013-tym Polska wydała „na sport” około 8 miliardów złotych. Nie jest to kwota pełna – nie obejmuje inwestycji miejskich w infrastrukturę sportową – czyli np. budowy zbędnej hali w Krakowie za 380-500 milionów. Także miasto Warszawa wydało nie tak dawno 2,5 miliarda zł na budowę dwu(!) stadionów. Nie obejmuje też kwot które w sporcie utopili różni sponsorzy. Część pieniędzy „na sport” jest dodatkowo podkradana z budżetów innych ministerstw. Np. większe mecze muszą mieć obstawę policyjną – co obciąża budżet MSW.

                Za te gigantyczne pieniądze mamy skromny i kulawy sport masowy, oraz kosztowny i nieefektywny sport „zawodowy” – czyli głównie kolesi kopiących piłkę i towarzyszących im działaczy.

                Może pora zdobyć się na odwagę i po prostu CAŁKOWICIE wypalić ten wrzód? Piłkarzy sprzedać za granicę, prezesików i innych cwaniaczków wysłać na kuroniówkę. A zaoszczędzone pieniądze wydać z sensem.

                Zamiast JEDNEJ zbędnej i kosztownej hali Kraków Arena moglibyśmy mieć np. 250-500 żłobków i przedszkoli co zaspokoiłoby zapewne potrzeby całego województwa.

                Kto jest ważnieszy? Rodzicie i ich dzieci czy naładowni sterydami lenie niezdolni wkopać przeciwnikowi choćby "trzy do jajka" i prezesik PZPN w Audi A-8 inkasujący ponoć 300 tyś rocznie (!)?

                 A kto chce kopać piłkę – niech robi to za swoje. Boisk i podwórek mamy mnóstwo, dresik można kupić w sklepie. Piłkę też.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/