Flaga czy szmata

                Krzyż harcerski zastąpił tzw. „Wentylatorek” – odznakę skautów krakowskich i ozdobiony lilijkami znaczek skautów ze Lwowa. U swego zarania był tylko metalową blaszką. Prostą odznaką organizacyjną, którą od 1916-tego roku otrzymywano po złożeniu przyrzeczenia.

               Wojna z bolszewikami a potem II wojna światowa były wielką próbą. Harcerze wyszli z niej wzorowo, wypełnili swoje zadania. I krzyż harcerski stał się odznaką honorową. Otrzymujący go wchodzili do organizacji owianej legendą budowy, walki i męczeństwa. Harcerski mundurek i połyskujący na piersi harcerski krzyż oznaczają do dziś młodych ludzi godnych zaufania.

         Noszący go harcerze sami nadali mu wagę. Sami sprawili że stał się czymś istotnym. Ich poświęcenie sprawiło że idea harcerska stała się czymś niezwykle istotnym. Dzieci które generał Anders uratował z ZSRR wstępowały do drużyn zakładanych w Palestynie, Iranie, Indiach i Afryce. W okupowanej Polsce mimo szalonego ryzyka bito krzyże harcerskie i nadawano je wstępującym w szeregi harcerskiej konspiracji.

                Podobnie było z polskim Orłem. Mam katalog orzełków żołnierskich z okresu tworzenia się II RP. Kilkaset odmian. Robili je grawerzy, mincerze, jubilerzy, a czasem prości żołnierze mający na tyle dryg w palcach by przygotować formę z gliny. Obok nich zaprezentować można orzełki partyzanckie, wycinane z blachy, wypiłowane pracowicie z przedwojennych monet, wyhaftowane przez kobiety srebrną nitką.

                Odznaka noszona na czapkach nabrała wartości dzięki czynom ludzi którzy ją nosili. Z czasem ujednolicono wzór, ale wagi orłom nie nadały dekrety rządowe. To ludzie współtworzyli tę legendę. Nikomu nie przyszłoby go głowy publiczne profanowanie godła – zbyt wiele pięści spadłoby na śmiałka. Nawet komuniści polegli w starciu z tym symbolem – zadowolili się spiłowaniem mu korony…

                Niebieska flaga z błękitnymi gwiazdami to symbol UE. Jest chroniona przez ustawy. Dla masy Polaków to nadal zwykła szmata. W święta wisi przed urzędami ale niemal NIKT NIE WIESZA JEJ NA SWOIM DOMU. Czemu? Zabrakło mitu założycielskiego. Poświecenia. Daniny krwi. UE nie posiada swoich męczenników. Nie było ludzi którzy oddaliby życie za ideę budowy europejskiego superpaństwa biurokratów, czy za wprowadzenie waluty euro. UE nie posiada bohaterów którzy polegliby pod tym sztandarem. UE jest od strony mitologiczno-symbolicznej goła jak święty turecki. Nie istnieje w świadomości. A brak jej symboli w sferze prywatnej jest tego dowodem.

                Gwiazdkowaną szmatkę wprowadzono sztucznie. Powiedziano: „To jest symbol Europy – wywieście gdzie się da i oddawajcie mu cześć”. Ale ludzie zamiast pochylić czoła pytają częściej: „a niby dlaczego?”. „Na moim domu? Po cholerę?” ja już mam polską, biało czerwoną, z promocji w markecie za 19.99. Mam jeszcze unijną dokupić? A niby dlaczego? Co daje nam ta Europa? Parady gejów? Terror politycznej poprawności? Wzory krzywizny bananów? Bezrobocie młodzieży? Miliony bzdurnych przepisów które niszczą naszą gospodarkę i ograniczają naszą wolność…

                Przed domem prywatnym czy na fasadzie bloku wystarczy flaga biało-czerwona. Ale idzie człowiek i przed urzędem widzi niebieską w gwiazdki. Staje i myśli tak: To jest symbol UE? Zerwać? No niestety – kuso – pan policjant pilnuje i paragraf na to też jest. Trudno niech wisi mi to też wisi. I odchodzi. Zniesmaczony serwilizmem urzędasów albo częściej - zupełnie obojętny.

                Jest prikaz to się wiesza. 25 lat temu był prikaz wieszać czerwone, a teraz zamiast czerwonych niebieskie łopoczą… A nawet to i lepiej że niebieskie a nie tęczowe…

                UE chce szacunku dla swoich symboli? Rozumiem. Jest okazja by nadać im wartość. Ukraina toczy ciężką walkę której stawką jest integralność terytorialna a być może niepodległość tego młodego państwa. Europa milczy. Majdan przespano. To była wieka szansa i tę szansę zmarnowano. Dziś UE przesypia szansę kolejną – być może ostatnią. Gwiaździsta flaga powinna w tej chwili dumnie łopotać na wschodzie Ukrainy. Nad punktami wydawania pomocy humanitarnej. Nad polowymi szpitalami ufundowanymi przez europarlament. Nad oddziałami europejskich sił szybkiego reagowania które wraz z Gwardią Narodową podjęłyby walkę z prorosyjskimi terrorystami. Ta flaga powinna przykryć trumny bohaterów - ochotników z krajow UE którzy oddali życie za wolną Ukrainę w rodzinie wolnych narodów Europy.

                Wtedy i tylko wtedy ta szmata stałaby się prawdziwą flagą. Symbolem godnym szacunku. Budzącym jakieś pozytywne skojarzenia. Szacunku nie da się zadekretować. Trzeba go wywalczyć panowie eurokraci.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/