Hańba Onz
Na początku XX wieku car Mikołaj II zaniepokojony zaogniającą się sytuacją na świecie zaproponował stworzenie międzynarodowego sądu arbitrażowego – organizacji mającej pokojowo i obiektywnie rozstrzygać spory międzypaństwowe. Prace nad ukonstytuowaniem tego ciała przerwała wojna. Po niej powstała Liga Narodów, której kontynuacją jest ONZ. Wkład cara Mikołaja w powstanie ONZ nie jest powszechnie znany – choć w holu głównego gmachu umieszczono jego popiersie oddając mu tym samym hołd jako inicjatorowi organizacji…
Szlachetna idea niestety błyskawicznie zwyrodniała i zdegenerowała się. Już Liga Narodów wykazała się indolencją i bezwładem organizacyjnym. W zasadzie jedynym jej osiągnięciem wartym wspomnienia jest stworzenie międzynarodowej platformy dla współpracy uczonych różnych krajów.
Działania Narodów Zjednoczonych to długie pasmo hańby i ludobójstwa. Do organizacji przyjmowano ludożercze reżimy odmawiając jednocześnie uznania dla legalnie istniejących Państw (przykładem jest przypadek przyjęcia Chin Ludowych i wykluczenia Tajwanu).
To ONZ wprowadził globalny zakaz stosowania DDT co spowodowało pandemię malarii i śmierć 50-100 milionów ludzi w ciągu 50 lat.
To ONZ nie reagował na zbrodnie komunistyczne.
To na trybunie ONZ Chruszczow walił butem w mównicę grożąc światu rozpętaniem atomowej apokalipsy i żaden technik nie pomyślał nawet by odłączyć burakowi mikrofon.
To ONZ wysyłał misje stabilizacyjne nie tam gdzie trzeba.
To ONZ totalnie i nieodwracalnie skompromitował się w czasie wojen w byłej Jugosławii, a masakra w Srebrenicy bezpośrednio obciąża sumienie organizacji.
To ONZ o lat naciska w sprawie legalizacji aborcji w Afryce i Ameryce Południowej.
I wreszcie ostatni pomysł – naciski w sprawie likwidacji „okien życia”.







