pilaster: Dobra zmiana. Kadrowa
Z wywiadu Jarosława kaczyńskiego dla "Gościa Niedzielnego":
Nasz rząd 2005-07 wprowadził merytoryczne konkursy na stanowiska.Skończyło się to fatalnie. Wprowadziliśmy do spółek rzeszę ludzi wykształconych i kompetentnych, i natychmiast byli oni pochłaniani przez patologiczny system. Teraz mianujemy ludzi z naszych środowisk,którzy realizują nasz program.
Nie można w żaden sposób twierdzić, że te słowa zostały przekręcone, czy zmanipulowane. PIS jasno deklaruje, że osoby z przygotowaniem merytorycznym, wykształcone i kompetentne, wprowadzone na wysokie stanowiska przez sam PIS prowadziły politykę ...antypisowską, bo kierowały sie właśnie swoją wiedzą i doświadczeniem.
Zaś politykę taką jak chce PIS mogą prowadzić wyłącznie "ludzie z naszych środowisk", niekompetentni i nieprzygotowani merytorycznie. Bo oni nie zdają sobie sprawy do czego ta polityka prowadzi.
Jak widać casus Misiewcza to nie żaden wypadek przy pracy, tylko właśnie nieunikniony rezultat, jedynie najbardziej medialnie nagłośniony.
wtorek, 18, kwiecień 2017
pilaster: Jedwabne III
I tak ci sami komuniści, bywali, w zależności od partyjnego zapotrzebowania, a to "patriotami" litewskimi, a to białoruskim, polskimi, czy żydowskimi bez wysiłku zmieniając obiekt swojego "patriotyzmu".
Ale, skoro wina "niemców" ma "nie ulegać żadnej wątpliwości" to tym bardziej złożenie deklaracji, że gdyby się okazało przeciwnie, to osoby przypisujace im własnie odpowiedzialność powinny zostac surowo ukarane nie powinno sprawić problemów.
Bo właśnie o ten pisowski postulat penalizowania poglądów historycznych chodzi. Czy osoby przypisujące np winę za prześladowania chrześcijan za Nerona dajmy na to jakiejś grupie senatorów Neronowi niechętnych, również powiny być surowo ukarane?
I jak bardzo surowo? Czy 25 lat więzienia wystarczy?
wtorek, 18, kwiecień 2017
pilaster: Jedwabne II
"w przypadku Jedwabnego niemiecka wina nie ulega żadnej wątpliwości. "
Radbym poznać na czym p Pilipiuk opiera tę pewność, skoro śledztwo IPN wykazało, że "niemcy" może i zachęcali do pogromu, ale fizycznie dokonali go miejscowi ("polacy")
nawet stalinowski sąd nie potwierdził winy Polaków
Może to wydawać się dziwne, ale są w Polsce ludzie, którzy nie podzielają tej wiary w obiektywizm i i niezawisłość stalinowskich sądów. I pilaster właśnie do nich należy. Dlatego też uważa, wszelkie "ustalenia" z ówczesnych śledztw z góry za niewiarygodne, a za znacznie bardziej podobne do prawdy (acz też nie idealne) dopiero dochodzenie IPN.
UB w Białymstoku było gesto obsadzone Żydami - komu jak komu ale im zależało by pomścić swoich ziomków.
A na czym opiera p. Pilipiuk swoje przekonanie że im zależało? A skoro im zależało, to dlaczego do owych faktycznych sprawców (nie ogólnie "niemców", ale konkretnych z imienia i nazwiska) nie dotarli? Zresztą komunista, niezaleznie od swojego pochodzenia narodowościowego jest przede wszystkim komunistą, a jakiekolwiek uczucia "narodowe" może odczuwać wyłącznie na polecenie Partii. I tak ci sami komuniści, bywali, w zależności od partyjnego z
wtorek, 18, kwiecień 2017
Sten ( Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. )
Jeśli chodzi o Jedwabne
http://wpolityce.pl/historia/285774-nie-powielajmy-klamstw-o-jedwabnem-swiadkowie-i-fakty-czekaja-na-prawde-w-odpowiedzi-piotrowi-skwiecinskiemu-wideo?strona=1
poniedziałek, 17, kwiecień 2017
pilaster: Jedwabne
P. Pilipiuk jest zdania, że jeżeli okaże się, że zbrodnia w Jedwabnym była dziełem "niemców", to osoby które przypisywały odpowiedzilaność za nią "polakom" powinny zostać "surowo ukarane".
Czy ten postulat jest zatem symetryczny? Czy, jezeli okaże się że ta zbrodnia była dziełem "polaków", (albo dajmy na to Białorusinów) to osoby które ją przypisywały "niemcom", w tym p. Pilipiuk również powinny zostac surowo ukarane?
czwartek, 13, kwiecień 2017







