pilaster: Jeszcze o KS
Oczywiście dlaczego, skoro to zniesienie KS miało odpowiadać za wzrost liczby zabójstw w latach 90, liczba innych, niezagrożonych KS przestępstw (np włamań) wzrosła w ZNACZNIE WIĘKSZYM STOPNIU, odpowiedzi nie ma.
Pilaster zaryzykowałby nawet hipotezę, że REALNA (nie kodeksowa), czyli średnio FAKTYCZNIE wymierzana, kara za zabójstwo w latach 90 WZROSŁA, a nie spadła. Trynkiewicz ostatecznie skończył z realnym wyrokiem 25 lat, podczas gdy dzisiaj bez wątpienia dostałby dożywocie. Pod koniec komuny sądy orzekały KS, nawet w ewidentnych przypadkach, bardzo niechętnie, jeszcze mniej KSów faktycznie wykonywano. A z dożywociem - przeciwnie, takich oporów nie było. A zawszeć to więcej niż 25 lat.
Poza tym realne rozszerzanie KS na inne niż zabójstwo z premedytacją, przestępstwa jest szalenie niebezpieczne, bo sprawcy tych innych przestępstw bez żadnych oporów zaczną mordować zarówno swoje ofiary, jak i przypadkowych świadków.
Pilaster zatem, per saldo, całkowicie popiera stanowisko Kościoła - we współczesnych społeczeństwach nie ma potrzeby istnienia KS - natomiast ma ona uzasadnienie w krajach gdzie ciągle przestępczość jest bardzo wysoka - W Afryce, czy Ameryce Łacińskiej. Oczywiscie tylko za zabójstwo, bo co się dzieje, przy rozciąganiu KSu możemy obecnie obserwować na przykładzie Filipin, z ich obłędem masowych mordów, bez żadnego śledztwa i sądu.
piątek, 01, wrzesień 2017
pilaster: Gwałty
Obecnie liczba zgwalceń w Polsce wynosi ok. 1 - 1,5 tys rocznie
W latach 90 bylo to ok 2 tys rocznie
Wprowadzenie kary śmierci za gwałt nie wiadomo czy zmniejszy liczbę tych przestepstw, ale na pewno podniesie ich poziom brutalności. Gwałciciele będą nie tylko gwałcic, ale i od razu mordować swoje ofiary, bo nic groźniejszego im już nie będzie groziło, a pozbęda się świadka i tym samym zmniejszą prasdopodobieństwo schwytania.
O skuteczności kary nie decyduje wcale jej wysokość, ale "wartość oczekiwana", czyli wysokość*prawdopodobieństwo otrzymania.
Nawet kara wbijania żywcem na pal nikogo nie odstraszy, jeżeli realne prawdopdoobieństwo jej otrzymania będzie bliskie zeru.
A nawet nie tyle sama "wartość oczekiwana" ma tu znaczenie, ale jej tzw. w teorii gier "użyteczność' (wyjątkowo nieadekwatna nazwa w tym kontekście) dla sprawcy.
Więcej pilaster napisał o tym tutaj:
http://pilaster.blog.onet.pl/2017/04/29/koniec-kryminalu/
"czwartek, 31, sierpień 2017
pilaster: KS
Wpływ zniesienia KS na liczbę zabójstw w Polsce był znikomy.
Co prawda faktucznie w latach 1988-1994 liczbą zabójstw wzrosła dwukrotnie z 530 do 1160
Ale tak samo a nawet bardziej, wzrosła wszelka inna, niezagrożona wcześniej KS przestępczość.
Np włamania ze 140 tys do ponad 400 tys
Bójki z 3 tys do ponad 13 tys
Rozboje z 79 tys do 211 tys
Źródło:
http://biurose.sejm.gov.pl/teksty_pdf_98/i-643.pdf
Ogólny wzrost przestępczości miał więc inne źródła.
Zresztą np w latach 50 kiedy była kara śmierci, liczba zabójstw rocznie oscylowała koło 1000, w społeczeństwie mniej niż na przełomie 80/90 licznym.
Przed wojną w latach 30, przy zbliżonej liczbie ludności i oczywiście stosowaniu kary śmierci, zabójstw rocznie było ponad 3 tys.
http://www.statystyka.policja.pl/st/historyczne/statystyki-z-lat-30-ty/47673,Statystyki-z-lat-30-tych.html
A obecnie, mimo że kary śmierci nie przywrócono, liczba zabójstw rocznie spadła z powrotem do ok 500
Liczba włamań do 90 tys
Rozbojów do 10 tys
Nigdy w historii Polski przestępczość nie była tak niska jak obecnie.
czwartek, 31, sierpień 2017
mg: Tak dla przypomnienia
To przez cały PRL po roku 1956 wykonano 321 wyroków śmierci. Prawie wyłącznie za morderstwa. Przez okres stalinowski około 3500 (tutaj już głównie nie za morderstwa). Obecnie mamy w Polsce ponad tysiąc wykrytych zgwałceń rocznie. Fajna statystyka nam wyjdzie. :-).
A co do owej listy to jak rozumiem, jak ktoś chodził na włamy albo dziesionę ze szwagrem to KS, a jak sam, to dwa lata jak dla brata :-).
wtorek, 29, sierpień 2017
K. Dusza ( Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. ): Wędrowycz
Panie Andrzeju,
Jestem zachwycony Pana twórczością. Dotychczas do czytania jakichkolwiek książek podchodziłem z wielką niechęcią. Przeczytanie serii o Wędrowyczu to zmieniło. Na nowo wkroczyłem w ten wspaniały świat. Bardzo proszę o informację czy jest możliwość otrzymania Pana autografu lub przesłania książki do podpisu. Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam.
K. Dusza
P. S.
email.: k_dusza@wp.pl
wtorek, 22, sierpień 2017








