Garść liczb...
- piątek, 18, październik 2013 23:43
- Andrzej Pilipiuk
Jeszcze o pedofilach – za najnowszym numerze tygodnika „Najwyższy Czas”. Wedle badań amerykańskich i niemieckich na 1000 skazanych pedofili 400 skazano za pedofilię homoseksualną. Księża stanowią 1 promil skazanych. Ergo: o wyczynach pedofili świeckich media powinny informować tysiąckrotnie częściej, w tym o wyczynach homoseksualnych pedofili – czterysta razy częściej. Tymczasem z lektury przekaziorów wydedukować możemy że pedofilą zajmują się niemal wyłącznie księża katoliccy oraz że jest ona niebywale powszechna. Dziennikarze dbają też usilnie by żadne odium winy nie padło na środowiska gejowskie.
W przypadku afery bostońskiej która zapoczątkowała pomawianie KK o masową pedofilię liczby przedstawiają się następująco: W latach 1950-2002 w USA posługiwało 109 tyś kapłanów. O czyny zabronione oskarżono 4392 księży. (ok. 4%) z tego prawomocnymi wyrokami skazano zaledwie stu (poniżej jednego promila duchownych). W 22% byli to prawdziwi pedofile w 78% ofiarą padły nastolatki. (w USA zakazany jest seks z osobami poniżej 18 roku życia). Pisząc przed paru laty artykuł „Grzech kościoła w liczbach bezwzględnych” dysponowałem odrobinę innymi danymi.
Ergo: Zaokrąglając na 10 tyś księży przypada skazanych dwu pedofili i ośmiu zwolenników seksu z nastolatkami. Dla porównania w tym czasie za analogiczne czyny skazano ok. 6 tyś nauczycieli i trenerów (ale dużo to tu sobie nie porównamy bo nie wiemy jak liczne jest belferstwo w USA.).
Rozwalając kościół cywilizacja postłacińska popełnia zbiorowe samobójstwo… Ludzie muszą w coś wierzyć, pozbawieni naturalnej religii uwierzą albo w marksizm albo w islam…






