o domu

Mój dziadek zaczynać musiał od zera. Gdy prababką i ojczymem po I wojnie św. wrócili z ewakuacji w głąb Rosji zastali spalone gospodarstwo a za ostatnią garść złota kupili jedną krowinę… Potem były lata harówki, niedojadania, tyrania, ale też zdobywania fachu w Chełmie. Z tej harówki powstało gospodarstwo, większy dom – dla rodziny i mały – podnajmowany Żydom.

W 1943 roku pożoga pochłonęła niemal wszystko. Spłonęła ogromna połać wsi. Dwaj mężczyźni zakasali rękawy. Gdy wkraczali sowieci mniejszy dom był odbudowany. Stała też chyba szopa, a stodołę postawiono już później – po wojnie.

Ergo: w biednej sanacyjnej Polsce, a potem od hitlerowskim butem, zdrowy i pracowity człowiek był w stanie zbudować schronienie dla siebie i swojej rodziny.

A dziś?

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/