o paleniu książek

https://niezalezna.pl/328487-10-maja-1933-roku-zaplonely-w-niemczech-stosy-z-ksiazkami 

*

Że palili dzieła Marksa i podobnych "intelektualistów" to chyba dobrze... Gorzej że nie spalili od razu Mein Kampf - bo hitler dziadkowi marksowi i wujkowi leinowi nie dość że ukradł ogromną część idei to jeszcze próbował wcielać ją w życie... 

*

Nasz podstawowy problem to postrzeganie nazizmu jako antytezy bolszewizmu - podczas gdy hitler był najwierniejszym uczniem zarówno marksa jak i lenina. Nawet to publiczne palenie książek nie było jego pomysłem - podgapił od sowietów... 

*

Bardzo niedobrze że Polacy nie znają "dorobku" marksa, lenina i hitlera - przez co są bezbronnni intelektulnie - nie dostrzegają jak ohydne idee wracają pod płaszczykiem "wartości europejskich".  

*

Swoją dorgą Mussolini tworząc faszyzm nie szukał antytezy dla marksizmu - faszyści głosli że nie są ani lewicą ani prawicą ale partią zupełne nowego typu. Temat aż prosi się o dokładniejszą analizę... 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/