Z kuźni

-Ok. Pokazałeś mi bat to teraz pewnie pokażesz marchewkę? – zapytałem.

Rozłożył bezradnie dłonie.

-Przykro mi, to nie jest film tylko realne życie. Nie ma marchewki.

-Żadnej? – naprawdę mnie zaskoczył.

-Po prostu zrobisz o co szef prosi – zaakcentował to „prosi”.

-Ale to o co prosi jest wedle mojej wiedzy niemożliwe.

-Zatem rozszerz zasób wiedzy.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/